Dąbrowa – cmentarz wojenny

Na cmentarzu prawdopodobnie pochowani są żołnierze polegli w 1914 roku, podczas pierwszej bitwy o Kraśnik. Brak szczegółowych informacji na temat poległych. Tak jak brak jest oznakowania drogi, którą można do cmentarza dotrzeć. Opublikowany w 1995 roku opis cmentarza podaje informacje o 4 mogiłach i umieszczonych na nich starych, drewnianych krzyżach. Zlokalizowane miały być w odległości około 300 m od zabudowań wsi w kierunku północno-wschodnim. Geoportal podpowiadał, że cmentarz znajduje się przy leśnej drodze. Uzbrojony w taką wiedzę o cmentarzu spędziłem w lesie niemal dwie godziny na poszukiwaniach. Odnalazłem go jedynie dzięki informacjom uzyskanym od mieszkańców wsi. Ale już wcześniej, błądząc po lesie dostrzegłem, że zmienił się w nim układ dróg. Ślady wskazywały, że kilka z nich nie jest już od dawna używanych i zarosły.

Z informacji uzyskanych od mieszkańców Dąbrowy wynikało, że na cmentarzu w 2009 roku (chyba) postawiono jeden duży, czerwony krzyż. Sugerując się kolorem spodziewałem się krzyża metalowego. O krzyżach na mogiłach (ze znanego mi opisu) nie pamiętano. Mówiono także o 3, a nie 4 mogiłach. Zaprowadzić mnie do cmentarza miała zarośnięta ścieżka. Ale nie ścieżką tam trafiłem. Nie odnalazłem jej początkowo. Tak jak i nie krzyż wskazał mi lokalizację. To nie jego zauważyłem najpierw. Gdy już wyznaczyłem sobie obszar do przeszukania (około 400 m od zabudowań wsi) chodziłem już nie patrząc na drogi. Pierwszym sygnałem, że jestem w pobliżu były stare znicze. Krzyż dostrzegłem później. Tak jak i jego czerwień – niewidoczną pod słońce, a właśnie szedłem w kierunku słońca.

Mogiły (tak jak w opisie z 1995) posiadają obrys zbliżony do kwadratu. Są ustawione w pojedynczy szereg. 3 są wyraźnie widoczne. Czwarta jest częściowo uszkodzona – stąd pewnie informacja o trzech mogiłach. Na zdjęciach niemal niewidoczne.

Na ujęciu poniżej widać czerwień krzyża. Zapewne w okresie bezlistnym ten krzyż wskazuje drogę na cmentarz.

Odszedłem tylko kilka metrów od cmentarza w stronę drogi i już prawie go nie widać. To jeszcze nawet nie była połowa drogi.

Gdyby nie pamięć o grobach w lesie zachowana wśród mieszkańców wsi zapewne cmentarz by zniknął bez śladu. Nowy krzyż na pewno ją podtrzyma na następne lata.

Zdjęcia wykonano 07.08.2011

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *