Warszawa Bródno – cmentarz żydowski

Gdy Samuel Jakubowicz Sonnenberg zwany Szmulem Zbytkowerem uzyskał w 1780 roku zgodę na założenie cmentarza żydowskiego na Pradze, zalegalizował tylko jego istnienie. Najstarszy zachowany nagrobek na terenie cmentarza postawiono już w 1743 roku. Gmina Wyznaniowa funkcjonowała już w roku 1755, a to do jej obowiązków należało m.in. utrzymanie kirkutu. Za zgodę Zbytkower musiał zapłacić. Rocznie dostarczać miał ok. 100 kg wosku kościołowi w Skaryszewie. Ta legalizacja stanu faktycznego potrzebna była ze względu na odległość jaka dzieliła Pragę od najbliższych cmentarzy żydowskich w Nowym Dworze, Grodzisku, Sochaczewie czy Węgrowie. Ale opłaty wprowadzone przez administrację cmentarza dla wielu okazały się zaporowe i woleli nadal chować zmarłych w tych odległych miejscach. Cmentarz de facto był cmentarzem prywatnym, pogrzeby organizowało niezależne od gminy wyznaniowej Święte Bractwo Pogrzebowe. Dopiero po utworzeniu cmentarza na Woli (przy ul. Okopowej) cmentarz bródnowski zyskał “popularność”. Chowano tu głównie najbiedniejszych.

W 1794 roku doszło do zniszczeń powstałych podczas walk zakończonych “rzezią Pragi” – ofiary rzezi pochowano na cmentarzu bródnowskim na koszt Zbytkowera. On też opłacił leczenie rannych. W roku 1843 cmentarz częściowo ogrodzono.

Magistrat warszawski w roku 1870 zdecydował o włączeniu praskich Żydów do Warszawskiej Gminy Żydowskiej. Od tego czasu zaczęły się kłopoty z pozyskiwaniem funduszy potrzebnych na utrzymanie cmentarza bródnowskiego. W 1873 r. spłonął dom przedpogrzebowy. Po tym wydarzeniu zebrano fundusze na budowę domu murowanego i ogrodzenie cmentarza. Powiększony został na przełomie lat 1882/83. Od 1885 roku trafiały tu wszystkie warszawskie pochówki bezpłatne. Poprawił się jednak dojazd, a to za sprawą utworzenia w sąsiedztwie Cmentarza Bródnowskiego.

Kolejne zniszczenia to efekt I wojny światowej. Zniszczone ogrodzenie. Drewniane macewy i wiele skrzyń na zwłoki zostały zużyte przez stacjonujących w pobliżu żołnierzy rosyjskich na opał. Na terenie cmentarza wypasano zwierzęta. Jednocześnie grzebano na cmentarzu ok. 5 tysięcy ciał rocznie. Cmentarz był przepełniony, a zniszczenia wojenne można było usunąć dopiero po 1926 r.

Następna wojna to najpierw pozostawienie cmentarza bez opieki po wysiedleniu Żydów do getta po drugiej stronie Wisły. Cmentarz pozostawiony bez opieki stał się jeszcze przed decyzją okupantów miejscem dewastacji. Po 20 listopada 1940 r. rozpoczęła się planowa dewastacja cmentarza. Wycięto drzewa. Macewy rozbijano i w większości przeznaczano ich gruz do utwardzani dróg. Miał w jego miejscu powstać stadion.

Po wojnie cmentarz pozostawał formalnie własnością Skarbu Państwa. W praktyce był bezpański. Jeszcze w 1947 roku dokonano na jego terenie ostatniego pochówku – spoczęły tu prochy Żydów pomordowanych na terenie Warszawy. W latach 1950 – 1951 rozebrano ruiny domu przedpogrzebowego i zaczęto teren cmentarza zalesiać. W 1960 r. warszawska Rada Narodowa uznała cmentarz za zamknięty i postanowiła utworzyć na jego terenie park z mauzoleum zbudowanym z zachowanych macew. Pomysł zarzucono i cmentarz nadal niszczał. Dopiero w 1985 roku rozpoczęto prace naprawcze z funduszy pozyskanych przez Fundację Nissenbaumów. Rozpoczęto budowę lapidarium. Prace przerwano z powodu potrzeby ratowania innych nekropolii terenie Polski.

(W tekście wykorzystałem informacje opublikowane przez Łukasza Zwalińskiego w serwisie tagowek.info)

Niedokończone lapidarium.

Zdjęcia z dnia 24.12.2013 r.

Lokalizacja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *