W lutym 1942 żołnierz Wehrmachtu Józef Jäger został zamordowany w Ranachowie pod Kazanowem podczas wizyty u znajomych (swojej dziewczyny?). Jäger był mieszkającym na stałe w Karolinie kolonistą niemieckim. Nie jedynym. Nieliczna społeczność kolonistów niemieckich była nieprzychylnie nastawiona do swoich polskich sąsiadów. W tym względzie szczególnie wyróżniać się mieli bracia Jakub i Józef Gramm. Władze okupacyjne nie podeszły do tego zabójstwa obojętnie. Okres od lutego do 18 marca 1942 roku zajęło im stworzenie listy 100 osób które miały ponieść śmierć w akcie zemsty (1 zabity Niemiec = 100 zabitych Polaków). W tworzeniu list wykorzystywano informacje od kolonistów. Ci podawali nazwiska osób wydających się im szczególnie podejrzanymi. Często w swoich typach trafiali na faktycznie działających aktywnie w podziemiu Polaków. Np. kierownik szkoły podstawowej w Sydole, Marian Bąk, komendant placówki AK w Zwoleniu w stopniu majora.
Na stronie internetowej Kazanowa znajduje się błędna informacja o tym, że egzekucji dokonano po zabiciu niemieckiego żandarma o nazwisku Gramm. Gramm był kolonistą mieszkającym w Kazanowie i aktywnie uczestniczącym w układaniu listy osób przeznaczonych do rozstrzelania. Tak przynajmniej wynika z informacji zamieszczonych na stronach Solidarności w Radomiu i serwisu informacyjnego w Pionkach (tam też znajduje się obszerny fragment publikacji okolicznościowej odczytany przez panią burmistrz Zwolenia podczas obchodów 67 rocznicy mordu) - w obu przypadkach jako źródło informacji podawana jest publikacja pt. "Stu za jednego" wydana z okazji budowy mauzoleum w Karolinie.
Pokaż Martyrologia XX wieku na większej mapie
18 marca oddział żandarmów ze Zwolenia podzielony na dwie grupy udał się w stronę Kazanowa i Karolina. Aresztowania przeprowadzono w miejscowościach Sydół, Wacławów, Kroczów, Pcinolas (Ranachów), Kazanów, Wielgie, Miechów, Ostrówek, Zakrzówek i Ostrownica. W Karolinie aresztowanych kierowano do budynku szkoły, w Kazanowie do zabudowań Jakuba Gramma. W Karolinie podczas gdy przybywali kolejni aresztowani wyznaczono kilku starszych mieszkańców wsi do wykopania pod przymusem dołu w polu za zabudowaniami. W tym samym czasie aresztowani byli bici. Gdy ukończono kopanie dołu. Związanych aresztowanych wyprowadzono piątkami w okolice dołu i tam rozstrzeliwano z broni maszynowej - strzały w tył głowy stojących nad brzegiem dołu. Oficer nadzorujący egzekucję dobijał ofiary strzałami z pistoletu w głowę.
W Kazanowie rozstrzelano w tym czasie 32 osoby - 16 Polaków i 16 Żydów. Ta informacja pochodzi ze strony http://www.kazanow.pl i nie znajduje potwierdzenia na pomniku pomordowanych. Jest tam tylko 16 nazwisk pomordowanych. W Kazanowie w tym czasie funkcjonowało getto zlikwidowane dopiero w Akcji Reinhard.
Powyższe zdjęcia zrobiłem w 2010 roku. Jesienią 2011 roku znów odwiedziłem Karolin poszukując innego cmentarza. Przy drodze w lesie zobaczyłem jeszcze jedno miejsce związane z wydarzeniami z 18 III 1942 roku.
- Odpowiedz
- 660 odsłon




Odpowiedzi
W Ranachowie zginęło chyba
W Ranachowie zginęło chyba najwięcej mężczyzn, rozstrzelani byli na własnych podwórkach , tak jak mój dziadek. Hitlerowcy bladym świtem rozpoczeli masakre właśnie od strony Ranachowa. Dziadka rozstrzelano na oczach żony i małych synów. Pochowany został nocą , wraz z kilkoma innymi osobami, które podzieliły jego los 18 marca 1942, na cmentarzu w Ciepielowie.
Dziękuję za odpowiedź i mam
Dziękuję za odpowiedź i mam pytanie: Czy nazwiska tych osób znajdują się na tablicy w mauzoleum w Karolinie?
Odpowiedz