Białobrzegi – grób Berka Joselewicza

Berek Joselewicz – podczas Insurekcji Kościuszkowskiej wraz z Józefem Aronowiczem uformował oddział kawalerii z 500 ochotników żydowskich. Oddział został rozbity w walkach o Pragę. Podczas pobytu we Włoszech wstąpił do Legionów Dąbrowskiego. Tu zdobył ordery: Virtuti Militari i Legię Honorową. Jako dowódca szwadronu kawalerii zginął w bitwie pod Kockiem w maju 1809 roku. Pochowany w

Continue Reading

Józefów Duży – cmentarz ewangelicki

O zbrodni popełnionej przez okupantów hitlerowskich w Józefowie Dużym napisałem gdzie indziej. W wydarzeniach brali też udział koloniści niemieccy zamieszkujący tą i okoliczne wioski. Niewątpliwie byli wzburzeni wymordowaniem jednej z rodzin należących do ich wspólnoty. Co na pewno nie usprawiedliwia tego co co zrobili. Pozostanę jednak przy temacie cmentarza ewangelickiego, który powstał znacznie wcześniej. Okres

Continue Reading

Justynów – cmentarz ewangelicki

Nie na każdej mapie można znaleźć Justynów. Zdaje się, że dawna wieś jest obecnie przysiółkiem Stanisławowa Dużego. Mnie tu przyniosło dość przypadkowo. Poszukując interesujących znaków na mapach WIG odnalazłem znak cmentarza. Mapa WIG była w tym wypadku jedyną taką informacją. Nowsze mapy cmentarza nie pokazują. Nie znałem tego terenu. Pierwszy raz pojechałem tam by ocenić

Continue Reading

Kolonia Giżyce – cmentarz ewangelicki

Szukając informacji o zaznaczonym na mapach cmentarzu w Justynowie natrafiłem na wzmiankę o kantoracie ewangelickim w Giżycach. Informacja ta znajduje się w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich w opisie gminy Rudno do której należały Justynów i Giżyce. Założyłem od razu, że skoro był kantorat musiał być też cmentarz. Ale po sprawdzeniu na

Continue Reading

Lubartów – cmentarz żydowski

Lubartów gościł Żydów od początku swojego istnienia. Zajmowali się oni na początku głównie handlem zbożem spławianym Wieprzem. W XIX wieku i na początku wieku XX stanowili większość mieszkańców miasta. Posiadali nieistniejącą już synagogę oraz dwa cmentarze. Starszy przy ulicy Żabiej został całkowicie zniszczony podczas okupacji. Nowy – przy ulicy Cichej długo pozostawał zapomnianym, jednak niewyjaśnione

Continue Reading

Jeziorzany – cmentarz żydowski

Cmentarz na który wpadłem przypadkiem podczas przeglądania serwisów lokalnych. Wcześniej nie miałem bladego pojęcia, że obok gminy wyznaniowej w Kocku funkcjonowała jeszcze jedna – chyba najmniejsza na Lubelszczyźnie. Próżno szukać na współczesnych mapach Łysobyków. W latach 50 lub 60 wieś (kiedyś miasto) zmieniła nazwę na Jeziorzany. Cmentarz żydowski ulokowano daleko od centrum, na wzniesieniu. Rozrastająca

Continue Reading

Kamionka – cmentarz żydowski

Kamionka była miastem od co najmniej XV wieku do 1870 roku. Nie wiadomo kiedy powstał miejscowy kirkut. Wiadomo jednak, że został uszkodzony podczas II wojny światowej i zniszczony niemal całkowicie już po wojnie. Obecnie w jego sąsiedztwie znajduje się wysypisko śmieci. Teren nie jest w żaden sposób zabezpieczony ani nie jest oznakowany. Wszedłem od strony

Continue Reading

Kock – cmentarz żydowski

Żydzi w Kocku pojawili się za sprawą właściciela miasta w XVI w. Szczególnie liczna stała się społeczność żydowska Kocka w czasach cadyka Menachema Mendla Morgensterna i jego następców. Gdy rabbi Mendel osiadł w Kocku powstał wokół niego dwór. Sprzyjało to napływowi nowych mieszkańców Kocka – religijnych Żydów. Dynastia Morgensternów w Kocku przerwana została śmiercią ostatniego

Continue Reading

Ostrów Lubelski – cmentarz żydowski

Ostrów – jak sama nazwa wskazuje – był wyspą. Osadę założono bowiem w pobliżu rzeki Tyśmienicy, w sąsiedztwie bagien i jezior. Ale był też wyspą innego rodzaju. Odcięcie od świata, którego doświadczał sprawiło, że jego historia była czasami inna niż nawet całkiem bliskiej okolicy. Prawa miejskie Ostrów otrzymał w roku 1548. W roku 1564 było

Continue Reading

Michów – cmentarz żydowski

Czasami szukając informacji w internecie, a także w książkach natrafiam na takie które wspominają o czymś tylko po to by zaraz zamilknąć. Nie wiem czym jest to podyktowane. Brakiem wiedzy na ten temat? Niechęcią do zajmowania się tym tematem? Dość, że czytając mam ochotę złapać autora, potrząsnąć nim i zawołać: Zaraz, zaraz! Wracaj! Powiedz coś

Continue Reading