Markuszów – cmentarz żydowski – Zapomniane cmentarze

Pierwszy, stary kirkut w Markuszowie powstał w XVII w. Nie ma dziś po nim śladu. W XIX w. powstał nowy cmentarz i używany był do 1942 roku. Z otaczającego cmentarz betonowego parkanu pozostały tylko części wschodnia i południowa – graniczące z polami uprawnymi. Cały teren porośnięty jest topolami i krzewami. Gdy usiłowałem wejść na teren cmentarza latem powstrzymały mnie pokrzywy i krzaki – naturalna ochrona. Inaczej wyglądało to jesienią. Istnieje co prawda „najkrótsza droga” ale została zamknięta przez mieszkających w pobliżu niej ludzi. Przyczyny nie znam ale w ten sposób zakończyła swój żywot ścieżka przez cmentarz. Wg informacji ŻIH na terenie cmentarza znajduje się ok 30 macew. Z innych źródeł można dowiedzieć się że jest ich 7. Jak sądzę ta druga informacja wynika z niedokładnego czytania. Cyfra 7 pojawia się bowiem w informacjach ŻIH jako liczba zachowanych bogato zdobionych macew stojących. Jednak i te informacje nie muszą zawierać „pełnej prawdy”. Na cmentarzu bowiem znajdują się i stojące macewy i poprzewracane. Te drugie często pokryte są grubą warstwą liści opadających z drzew. Usunięcie liści odkrywa jeszcze dobrze zachowane inskrypcje.

Obok macew kamiennych znajdują się tu i wykonane z betonu. Poza tym teren jest zaniedbany i rzadko odwiedzany.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zdjęcia wykonałem 29.11.2009 r.

O wyjątkowości cmentarza niech świadczy to, że w najbliższej okolicy nie ma innego tak dobrze zachowanego kirkutu.

W Puławach były dwa kirkuty. Na terenie starego (we Włostowicach) znajduje się obecnie tartak. Nowy przy ulicy Piaskowej to obecnie plac zajezdni autobusowej. Jedynie kamień z tablica na cmentarzu wojennym (obok zajezdni) przypomina o istnieniu cmentarza żydowskiego (tablica była co najmniej raz kradziona). Fragmenty macew odnaleziono w podmurówce rozbieranego garażu gdzieś w mieście.

W Końskowoli zdewastowany cmentarz jest zupełnie przemilczany w informacjach regionalnych. Teren zarastają drzewa i nie ma żadnych macew.

W Kurowie lokalizację cmentarza zaznaczono na planie Kurowa umieszczonym na tablicy w centrum miejscowości. Teren cmentarza to „łąka” przecięta ścieżką i nic więcej.

W Kazimierzu Dolnym istniały dwa kirkuty. Na miejscu starego jest obecnie boisko szkolne. By zachować pamięć o dawnym przeznaczeniu tego miejsca w murze przy boisku umieszczono fragmenty macew z inskrypcjami. Nowy cmentarz zdewastowany z kilkoma macewami stojącymi na swoich miejscach. Reszta tablic tworzy lapidarium.

W Bobrownikach cmentarz żydowski znalazł „prywatnego sponsora”. Syn pochowanej tu kobiety przy współpracy jednej z organizacji żydowskich wystawił pomnik. Teren ogrodzony. Nieliczne fragmenty zachowanych macew.

W Baranowie teren cmentarza upamiętniony tablicą. Brak macew.

W Janowcu istnieje na razie tylko plan upamiętnienia miejscowego kirkutu. Towarzystwo Przyjaciół Janowca odzyskuje ocalałe fragmenty macew w celu wykorzystania ich przy budowie pomnika lub lapidarium.

Z powyższych powodów podejście władz lokalnych w Markuszowie do posiadanego cmentarza jest co najmniej dziwne. W pobliskim Garbowie włączono do tras turystycznych stary, zaniedbany do niedawna cmentarz katolicki. A tu nic się nie dzieje, tylko rosną drzewa, krzewy i trawa.

Zdjęcia z 30.04.2011r. :

Po raz wtóry odwiedziłem cmentarz. Minął ponad rok i zmiany choć są to niewielkie. Nadal warto patrzeć pod nogi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Południowo-wschodni narożnik został częściowo oczyszczony z krzewów. Jeszcze leżą powycinane gałęzie ale już znalazłem coś nowego, czego wcześniej to nie dostrzegłem – leżącą, uszkodzoną macewę.

Obrazek

Brak na niej śladów długiego przebywania na dworze. Została odkopana? Przyniesiona? A może tylko jej poprzednio nie zauważyłem? Nie wiem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lokalizacja