Ciechanowiec – cmentarz żydowski – Zapomniane cmentarze

Celem mojej wizyty w Ciechanowcu było odnalezienie tamtejszego cmentarza żydowskiego i zobaczenie synagogi. Czytałem też o pomniku na cmentarzu przy ulicy Sienkiewicza… Tego ostatniego nie znalazłem. I nie jestem pewien czy autor informacji o pomniku nie miał na myśli terenu nowego cmentarza żydowskiego znajdującego się za cmentarzem rzymskokatolickim, który znajduje się bezpośrednio przy tej ulicy. Ulica ciągnąca się pomiędzy tymi cmentarzami nie ma nazwy. Najłatwiej więc napisać, że jest to cmentarz przy ulicy Sienkiewicza. Ale zanim tu dotarłem byłem w skansenie. Tam zaskoczył mnie widok macew na trawniku obok pałacu.


Pokaż Judaika na większej mapie
Jak się dowiedziałem na miejscu macewy zostały odzyskane z posesji prywatnych na terenie Ciechanowca. Jedne służyły za schodek przed progiem domu, inne jako tarcze szlifierskie… Nie wiadomo z którego cmentarza pochodzą. Za to Muzeum Rolnictwa musiało kupić nie jeden worek cementu by zrekompensować posiadaczom macew stratę. Później było podobno dużo krzyku o to, że macewy znalazły się na terenie muzeum zamiast na cmentarzu. Moim zdaniem ich obecność w tym miejscu jest uzasadniona – to skansen jest najczęściej w Ciechanowcu odwiedzany. W ten sposób macewy przypominają o przeszłości tego miasta znacznie mocniej niż schowany na uboczu cmentarz czy nawet synagoga. Ale obecność macew w skansenie mimo wszystko bardzo mnie zaskoczyła.

Do zachowanego cmentarza (stary cmentarz się nie zachował, są dziś na jego terenie zabudowania) dotrzeć można na kilka sposobów. Najłatwiej wjechać w drogę przy murze cmentarnym na ulicy Sienkiewicza. Ale tą drogę odkryłem później. Dotarłem tu nieutwardzonymi drogami od strony rynku. Cmentarz porasta dziś las. Jego granice wyznaczono głazami bazaltowymi (podobnie jak w Otwocku).

Synagoga

Synagoga w Ciechanowcu powstała pod koniec XIX wieku. W okresie tym jeszcze na Ciechanowiec mówiono „mały Białystok”. Miasto (a przynajmniej jego część) było prężnym ośrodkiem gospodarczym, głównie za sprawą społeczności żydowskiej stanowiącej tu od końca XVIII wieku zdecydowaną większość mieszkańców. I idąc za myślą Marii i Kazimierza Piechotków można przyjąć, że skoro wzniesiono synagogę murowaną to społeczność Żydów w Ciechanowcu była stosunkowo bogata. A nie jest to pierwsza murowana synagoga w tym mieście.

Poprzednią murowaną synagogę wzniesiono w wieku XVIII. W tym czasie kahał w Ciechanowcu był czwartym na Podlasiu pod względem liczby należących do niego osób. Zgodę na wzniesienie murowanej bożnicy biskupi obwarowali zakazem organizowania nabożeństw w innych miejscach. Z czasem ograniczenie to straciło znaczenie i w Ciechanowcu poza kilkoma synagogami funkcjonowały też prywatne domy modlitwy. Dodatkowo miasto przecięte granicą Królestwa Polskiego i Rosji posiadało dwa zarządy bożniczne. Rozwijało się też nierównomiernie z powodu odmiennych przepisów ograniczających prawa wyznawców judaizmu jak i odmienne przepisy podatkowe. Do dnia dzisiejszego pozostała jednak tylko jedna synagoga, przy ulicy Mostowej. Zdewastowana podczas okupacji niemieckiej, a po jej zakończeniu wykorzystywana do innych celów. Jest ogrodzona i chyba remontowana (porównując moje zdjęcia ze starszymi zdjęciami zamieszczonymi w Wirtualnym Sztetlu widać, że wymieniono stolarkę okienną i drzwiową).

„Rzut oka” z parkingu po drugiej stronie budynku.


Zdjęcia z dnia 28.07.2012 r.

Wykorzystałem informacje z Wikipedii i z Wirtualnego Sztetlu

Jeszcze jeden cmentarz żydowski, po drugiej stronie rzeki Nurzec znajduje się przy ulicy Uszyńskiej. Jest to stary cmentarz zniszczony podczas drugiej wojny światowej. Na jego terenie postawiono mleczarnię. Ale w 2019 r, mleczarni już nie ma. Na jej miejscu są nowe domy.